Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za lasami wieloma (bo każdy przecież przyzna, że siedem lasów to odległość stosunkowo niewielka, gdyż dzisiejsze lasy to mimo wszystko pozostałości i resztki. Chyba, że mówimy o lasach tropikalnych, bo tych to rzeczywiście sporo i ładne drzewka tam rosną przecież, ale tylko czasami, bo czasami nie), za morzami nie siedmioma, ale stawów takowych przynajmniej tyle było, w każdym razie w Dziurze Wielkiej I Zabitej Dechami Powszechnie Zwanej Graczami, odbyło się wielkie widowisko jak na taką Szacowną Miejscowość. W każdym razie by nie przedłużać. Był to bal przebierańców, na który się przebrałem. Mój strój razem ze mną, czy lepiej powiedzieć na mnie to w mej galerii nr 46. Jest trochę fetyszowe, ale cóż tam. I tak muszę was przeprosić za jakość, bo jest fatalna, na moje usprawiedliwienie tego nie robiłem ani ja (no bo stoję na zdjęciu), ani moim aparatem to nie było robione (bo swój trzymam w dłoniach i nawet lampa błyskowa się błyszczy). W każdym razie jeszcze raz oficjalnie dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli dobrać strój i pożyczyć odpowiednie części garderoby. Nawet wam wybaczę fakt, że się nabijałyście ze mnie kiedy kupowaliśmy kabaretki (które o dziwo są tak niewidoczne na dołączonym obrazku jakby założyły pelerynkę niewidkę, ale miałem je na nogach) i rajstopy. Dziękuję wam. A komu (bo owszem wypadałoby nadmienic). Tym dwóm nadobnym niewiastom zamieszczonych linkownie poniżej.
Jeszcze raz wam dziękuje.










--
Every good painter paints what he is.
by Jackson Pollock
--
Baka Moyashi!
My Gallery: [link]
I'll take any orders/requests
Fani anime, łączcie się! ------> ~Polish-Anime-Club
--
When you stop dreamin', you start fallin'.
--
The impossible is possible tonight
Previous Page12345...Next Page